Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
Przed chwilą skończyłem wypełniać deklarację przystąpienia do PSR. Z racji pełnienia przez blisko 5 lat funkcji moderatora na forum Racjonalisty, nota bene równie powszechnie co niesłusznie utożsamiane z forum Stowarzyszenia, miałem okazję stosunkowo dobrze przyjrzeć się działalności tej organizacji. Swoje zrobiły również bliskie osobiste kontakty z kilkorgiem z jej członków. Wszystko to razem sprawiło, iż uważam, że jej dalsze istnienie ma sens i stąd ta moja decyzja.
Aby jednak moje członkostwo było czymś więcej niż tylko spełnieniem kaprysu cierpiącego na nadmiar wolnego czasu emeryta, należałoby poważnie zastanowić się nad czymś, co nazwałbym dwoma grzechami głównymi Stowarzyszenia. Zachętą do takiej refleksji jest właśnie ta moja wypowiedź.
Pierwszym z tych grzechów jest wszechobecny i dominujący w działalności Stowarzyszenia antyklerykalizm. Owszem. Sam też jestem antyklerykałem. Co więcej, uważam, że w dzisiejszej Polsce nie można poważnie uważać się za racjonalistę antyklerykałem nie będąc. Jednak czynienie antyklerykalizmu znakiem rozpoznawczym PSR, do czego z taką mocą prą niektórzy prominentni członkowie, jest grubym błędem skazującym Stowarzyszenie na postępującą marginalizację. Jest to widoczne zwłaszcza dzisiaj, w czasach kiedy odwaga staniała i na antyklerykalizmie kilka ugrupowań politycznych zamierza wjechać do Sejmu. Wymachiwanie sztandarem antyklerykalizmu odstręcza od Stowarzyszenia wielu poważnych ludzi, a mniej poważnych przyciąga jak magnes, sprzyjając postępującemu procesowi rozmywania treści racjonalistycznych w działaniach Stowarzyszenia. Wiem, że pozbycie się tego znaku firmowego będzie bardzo trudne. Wszak poprzednikiem Racjonalisty, na bazie którego powstało Stowarzyszenie była Klerokracja i to nieustannie na Stowarzyszeniu ciąży. Szczególnie dobrze widoczne jest to w działaniach Racjonalisty związanych z popieraniem sensownej popularyzacji nauki, które, wyjąwszy może problematykę ewolucyjną, są prawie niedostrzegalne. A jeśli już nawet, to potrafią przybierać nieoczekiwane formy, jak na przykład promowanie wątpliwej jakości twórczości profesora Jaworowskiego i to wbrew publicznie wyrażanemu sprzeciwowi członka Rady Naukowej portalu. Wszystko to przekłada się niestety na działalność Stowarzyszenia.
Grzech drugi, może nie aż tak widoczny, to wysoce niejasne związki Stowarzyszenia z wolnomularstwem. Co prawda od jakiegoś czasu twórca i zarazem były Prezes PSR, Mariusz Agnosiewicz zaprzestał im zaprzeczać, ale nie można przecież zapomnieć, że nie tak dawno było zupełnie inaczej. W dodatku, bez ryzyka popełnienia dużego błędu, można założyć, że na twórcy PSR związki te się nie kończą. Bo przecież to nie przypadek, że witryna Wolnomularstwo.pl jest umieszczona na tym samym co i portal Racjonalista.pl serwerze we francuskim mieście Roubaix. Nie przypadkiem honorowym Prezesem PSR jest wieloletni Mistrz loży masońskiej Wielki Wschód Polski, Adam Nowicki.
Czy na tym koniec? A któż to wie? Oto jeden z prominentnych członków PSR w sposób skrajnie nieodpowiedzialny, bez próby nawet uzasadnienia, z dnia na dzień porzuca powierzony mu zakres spraw. I nic się nie dzieje! Pomimo złożonego wniosku o wszczęcie postępowania wyjaśniającego, Rzecznik Etyki Członkowskiej robi wszystko, aby sprawie ukręcić łeb. A dokładniej, nie robi niczego, a jeśli nawet robi, to jak ognia unika utrwalenia swych działań na piśmie. Czyżby ktoś wiedział o czymś lub o kimś zbyt wiele? Podobnie zresztą dzieje się w sprawie innej osoby, nota bene zwykłej przedstawiać się jako Członek Założyciel, co w niczym jej nie przeszkadza, aby nie robiąc literalnie nic w ramach Stowarzyszenia, korzystać z każdej nadarzającej się okazji aby dyskredytować publicznie jego działania. I co na to Rzecznik? Ano też nic. Również i w tej sprawie ogarnia go niezrozumiała niemoc i postępowanie wyjaśniające sprowadza się do smętnej gadaniny nie znajdującej odbicia w tworzonych, czy raczej nie tworzonych, dokumentach . W związku z tym nie mogą się nie nasuwać dwa oczywiste pytania.
Czy aby na pewno Rzecznik Etyki Członkowskiej wywiązuje sie ze swoich obowiązków w należyty sposób, i drugie, jeśli się z tych obowiązków nie wywiązuje, to d l a c z e g o tak czyni.
To się powinno zmienić. Bo nie może być tak, żeby pytania kto jest kim, kto komu służy, kto i jaki ma w tym cel, zajmowało dłużej wyobraźnię członków władz Stowarzyszenia. Uważam, że przed wyborem każdy kandydat powinien jasno i niedwuznacznie określić swoje związki z organizacjami wolnomularskimi. To naprawdę nie boli, a i ujmy nikomu przynosić nie powinno, a za to może przyczynić się do oczyszczenia zatęchłej ostatnio atmosfery w Stowarzyszeniu. Ożywczego oczyszczenia.
Na koniec nie mogę nie odnieść się wprost do wniosku Jarka Szczepaniaka o uhonorowanie Mariusza Agnosiewicza tytułem Racjonalisty Roku 2010. Proponuję Jarkowi, a wraz z nim wszystkim zwolennikom jego wniosku, aby zastanowili się co, oprócz kilku niezbyt czystych i wysoce niezrozumiałych gierek personalnych, były Prezes zrobił dla PSR od czasu swojego ustąpienia z pełnionych funkcji. Niestety odnoszę wrażenie że ukochane dziecko Prezesa było dla niego jedynie środkiem do osiągania sobie wiadomych celów, a nie celem samym w sobie i z chwilą kiedy środek ten przestał mu być z jakichś powodów potrzebny, bądź też kiedy jego wpływy okazały się słabsze niż to sobie zakładał, jego sympatia doń zaczęła gwałtownie chłodnąć. W związku z tym wysunięty przez Jarka pomysł nadania mu tytułu honorowego Prezesa wydaje mi się nieco dziwny. Poza wszystkim innym uważam, że jeden mason jako honorowy Prezes, a jest nim już przecież profesor Adam Nowicki, wystarczy aż nadto.
Myślę że naprawdę warto nad tym wszystkim poważnie się zastanowić, zwłaszcza przed zbliżającymi się wyborami nowych władz Stowarzyszenia i ustaleniami co do jego dalszej przyszłości.
Swoistym pendant do tego, co zostało powiedziane w moim poprzednim poście, jest zachowanie administratora profilu Racjonalista.pl na społecznościowym portalu Facebook.
Na profilu tym umieszczona została wstrząsająca w swej treści notatka głosząca, że, cytuję:
Belgijscy masoni zapowiedzieli, że będą walczyć o utrzymanie świeckości w Unii Europejskiej, w której - jak przekonywali - po rozszerzeniu Unii na Europę Środkową rosną wpływy polityków "wierzących w Biblię, lecz zapominających o Wolterze".
Nieświadom tego, iż, jak się okazało, o masonach można tylko dobrze lub wcale, spróbowałem podjąć „dyskusję”. Zaintrygował mnie nadzwyczajny aplauz, jaki ta duperelna w końcu wiadomość wywołała wśród czytelników profilu i spróbowałem o to zagadnąć jednego z entuzjastów, kierując do niego te słowa, cytuję:
@Piotr Zdradź mi proszę, od kiedy pasjonują Cię dokonania b e l g i j s k i c h masonów? Czy naprawdę nie dostrzegasz, kuriozalnej wręcz, duperelności tej "informacji"?".
To wystarczyło aby wyczerpać cierpliwość administratora, który po chwili mój komentarz usunął. W pierwszej chwili nie zauważyłem tego. Myślałem, że popełniłem jakiś błąd i wpis powtórzyłem. Efekt ten sam. Tym razem nie mogłem już mieć wątpliwości, aby jednak uzyskać dowód wolteriańskiej bezkompromisowości administratora i zrobić zrzut ekranu, powtórzyłem wpis po raz trzeci. To wystarczyło abym został uznany za dokuczliwego spamera i usunięty z grona znajomych profilu. Innymi słowy nałożono mi knebel.
W tym momencie przekonałem się na własnej skórze, że ponad czteroletnia moderacja jaką prowadziłem na forum Racjonalisty jest rzeczą, którą można o kant tyłka potłuc, jeśli tylko interesy masonów zostaną uznane za zagrożone. Nawet jeśli to zagrożenie jest czystym absurdem. Nie powiem, żeby to wrażenie było odczuciem miłym. Na szczęście skórę mam grubą. Tyle, że nie lubię kiedy na mnie plują. Myślę, że również Prezes PSR też za tym nie przepada. A i ona, po krótkiej wymianie zdań doświadczyła czegoś podobnego. Również i jej post, w brzmieniu które tu przytaczam, cytuję:
Walisz teraz w faceta, który moderował Twoje forum przez prawie pięć lat. Czy na pewno dobrze wiesz czego chcesz? Czy tylko "lajki" się dla Ciebie liczą? A ja w dalszym ciągu czekam aż ktoś z klikających „lubię to” odpowie na moje k o n k r e t n e pytanie o antysemicką spuściznę myśli Woltera. Tych like’ów przecież było… I co? Mam prawo się zapytać? Mam. O antysemityzmie wiem sporo (doświadczyłam go wiele razy), o masonach wiem niewiele…”
został bezpardonowo usunięty.
Krynica Myśli Wolnej, można by powiedzieć… Tylko czy koniecznie bić ona musi w tym Stowarzyszeniu?
Dzisiaj ciąg dalszy...
Długo nie musiałem czekać.
Po mojej wczorajszej próbie umieszczenia na forum Racjonalisty wątku zapraszającego do dyskusji (oj naiwny, naiwny) na temat zasadności usunięcia mojej wypowiedzi na temat masońskiej notatki na profliu na Facebook'u (próba nieudana - wątek wisiał trzy minuty) zajrzałem na Racjonalistę dzisiaj. Powitał mnie poniższy widok.
Zaintrygowany przesłałem maila do Kolegium z zapytaniem, czy to jedynie czysty przypadek. Po raz kolejny okazało się, że kto pyta nie błądzi. Gdyby nie pytanie, nie byłoby odpowiedzi i żyłbym w nieświadomości. A odpowiedź otrzymałem taką:
Po twoim pomowieniowym i insynuacyjnym wystapieniu na forum PSR - wspolprace
pomiedzy nami uwazam definitywnie za zakonczona.
Takt i kultura, można by powiedzieć.
Błyskawiczność działania swoją drogą zdumiewa. Wszak moje wypowiedzi umieściłem na forum (niezbyt przecież uczęszczanym, niestety) zaledwie wczoraj wieczorem. A już jakaś dobra dusza....
W sumie uważam, że osoby które moje dotychczasowe wynurzenia uważały za rodzaj chorych majaczeń, mają teraz drobny temat do przemyślenia. Dyskusja przedzjazdowa nabiera nieoczekiwanych rumieńców. Oby to były zdrowe rumieńce...
PSR co dalej?
Blokował wilk razy kilka, zablokowali i wilka.
Brałeś w tym udział przez jakiś czas, widziałeś znikające wątki, blokowanie kont innych uczestników, jeszcze za twojej moderatorskiej kadencji przestały się pojawiać w profilach uczestników uzasadnienia blokad, ot, konto nieaktywne, i już. Brałeś udział w kneblowaniu.
Miejsca tworzą ludzie, nie ma już tych, którzy tworzyli starego dobrego racjonalistę.pl i nie ma ich również dzięki tobie.
belvedere napisał:
Miejsca tworzą ludzie, nie ma już tych, którzy tworzyli starego dobrego racjonalistę.pl i nie ma ich również dzięki tobie.
Skocz z tym do Kawiarni. Będę tam. Możemy o tym dyskutować przez następne dwa lata. Najlepiej z przykładami. Ale nie tutaj. Bo nie wiem czy zauważyłaś, ale to naprawdę nie jest ten temat. To temat zupełnie, ale to zupełnie inny.
placownik napisał:
Pierwszym z tych grzechów jest wszechobecny i dominujący [...] antyklerykalizm. Owszem.
Nie jesteś pierwszy który tak sądzi. Można się spierać nad procentowym rozkładem antyklerykalnych działań PSR oraz na jakie tematy prasa pisze o PSR ale tak to już jest. Gdy w Polsce śródłem 90% nieracjonalnych działań (akcji, zachowań, wypowiedzi itp) jest Kościół Katolicki, łatwo jest dostać nalepkę antyklerykalizmu podczas walki z tymi nieracjonalizmami. Rozumiem, że jeśli jutro wszyscy gracze ping-ponga zaczną tworzyć jakieś nieracjonalne działania na szeroką skalę i przebiją w w tym procentowy udział kościoła - automatycznie PSR dostanie u Ciebie nalepkę tych, którzy walczą z ping-pongiem? Szanujmy się. Jak tak Ci zależy na tym, by PSR nie miał tej łatki to nie wnioskuj o to do PSR'u tylko do KK, żeby zachowywali się bardziej racjonalnie. Zapeniam Cię, że automatycznie PSR się "odczepi" od KK. To nie wina PSR'u.
placownik napisał:
Grzech drugi, może nie aż tak widoczny, to wysoce niejasne związki Stowarzyszenia z wolnomularstwem. [...] Nie przypadkiem honorowym Prezesem PSR jest wieloletni Mistrz loży masońskiej Wielki Wschód Polski, Adam Nowicki.
Zacznę od tego, że coś chyba słabo się przygotowałeś. Po pierwsze - nie Adam Nowicki tylko Andrzej Nowicki.
A po drugie (to moja prywatna opinia a nie PSR"u jako całości): I co z tego? Co mnie to obchodzi?
PSR jak każde stowarzyszenie ma swój satut. W statucie swym ma wypisane w punktach jasno swoje cele. Do stowarzyszenia może dołączyć dosłownie każda osoba w tym wszechświecie bez względu na swój światopogląd. Może to być osoba wierząca, mason, skin head czy kierowca autobusu. Warunek przystąpienia i dalszego funkcjonowania w z PSR jest jeden - praca na rzecz PSR zgodnie z statutem - to wszystko. Jeżeli tylko skin head będzie spełniał wszystkie punkty celów stowarzyszenia - to w czym jest problem? Ja nie widzę żadnego. Pytanie jest inne - czy ktoś kto spełnia cele stowarzyszenia jest skinheadem (pomimo tego, że tak się określa). No właśnie. Gdy na forum publicznym powie jakiś chory tekst o rasiźmie (będący w sprzeczności ze statutem) - to do widzenia, żegnamy Pana/Panią. Taki członek wyleci z piskiem za działania sprzeczne ze statutem (szkoda że przy okazji ucierpi wizerunek). Stąd właśnie osoby o nieracjonalnym światopoglądzie po prostu nie będą się czuły w PSR'ze dobrze i swobodnie, ale nikt im wstępować nie zabroni. Nie będę "skrytożydowi" zaglądał w majtki czy czasem nie jest obrzezany
A może tak lubi? Co mnie to obchodzi.
W kwestii realizowania swoich celów. Myślę, że każdy członek PSR realizuje swój cel będąc w PSR. Ktoś chce poprawy kondycji tolerancji w Polsce, ktoś inny rozwoju humanizmu, jeszcze ktoś inny szuka doświadczenia, żeby to wpisać do swojego CV a jeszcze ktoś inny szuka towarzysza do wypicia piwa. I znów - co mnie to obchodzi? Jeżeli jego działania na rzecz PSR nie stoją w sprzeczności ze statutem, niech sobie realizuje nawet swoje finansowe sprawy z kreatywną księgowością włącznie (podpowiem: jestem skarbnikiem PSR'u
).
I tu wrócę do kwestii związku masonerii i PSR w kontekście realizowania swoich celów i określenia związków.
Z Wikipedii można wyczytać takie oto rewelacje. Prof Andrzej Nowicki był wieloletnim mistrzem loży o nazwie Wielki Wschód Polski. Dalej o tej loży czytamy: "Wielki Wschód Polski [...] . Należy do najbardziej racjonalistycznego nurtu masonerii."
Inny fragment a propos Wielkiego Budowniczego Wszechświata: "Stosunek do obowiązku akceptacji idei Wielkiego Architekta Wszechświata dzieli obediencje wolnomularskie na "dogmatyczne" oraz "adogmatyczne". Te pierwsze wymagają od adeptów deklaracji wiary w Wielkiego Architekta Wszechświata, a te drugie pozostawiają w tym zakresie pełną swobodę. W Polsce obediencją regularną jest Wielka Loża Narodowa Polski, a nieregularną Wielki Wschód Polski [...]".
Można powiedzieć, że jestem chyba masonem, bo Wielkiego Budowniczego Wszechświata uznaję pod postacią...jego braku
- w końcu - pełna swoboda tak?
Powiem tak: Daj bóg takich (racjonalistów) masonów jako członków PSR.
Sam nie jestem masonem i zupełnie nie przeszkadzają mi rytuały i cała ta otoczka. Jak ktoś lubi - jego sprawa. Sam codziennie uruchamiam mnóstwo rytuałów od specjalnej procedury włączania komputera przez układ stawianych kroków gdy przechodzę na swoim osiedlu obok kontenerów do segregacji odpadów po wyciąganie karty płatniczej z plecaka w sklepie. Czy to jest racjonalne? A kogo to obchodzi? Człowiek potrzebuje rytuałów. Czy PSR ma jakiś problem do tego, że KK organizuje msze? Chcą, lubią - ich sprawa. Gorzej gdy przymuszają - to zupełnie inna kwestia.
Dalszy Twój wpis to jakieś osobiste animozje do administratorów Racjonalista.pl - nie moja sprawa.
"Wszyscy mamy 3 matki: biologiczną, matematykę i nadzieję"
Falsyfikacja - od tego zaczynam dzień.
W swoim wątku poruszyłeś kilka bardzo interesujących nas spraw, spróbuję więc odnieś się do nich w miarę możliwości po kolei. Jako jeden z grzechów wymieniasz nasz antyklerykalizm. Oczywiście podobnie jak Ty, jesteśmy w mniejszym, czy większym stopniu antyklerykałami. Jednak jako Stowarzyszenie nie obnosimy się z tym i nasze działania nie są nastawione na walkę z Kościołem, przynajmniej ja z niczym takim się nie spotkałem. Wręcz przeciwnie, przynajmniej w Krakowie wszelkie pomysły by "dokopać kościołowi" na akceptację nie mogą liczyć, czego sam doświadczyłem ; )
Prowadząc jednak akcje takie, jak zbieranie podpisów pod listem do premiera w sprawie renegocjowania Konkordatu i tak nas ustawiają jako wrogów Kościoła a dla niektórych to i samego pana boga. Więc moim zdaniem cokolwiek zrobimy, to tak przylepią nam taką etykietkę. I dobrych rozwiązań tego problemu nie widzę.
Co do związków Stowarzyszenia z wolnomularstwem i roli w tym Mariusza Agnosiewicza, to trudno zabierać mi głos w tej sprawie, Członkiem PSR jestem od roku i wielu spraw nie znam, chociaż trochę o tym słyszałem. Wprawdzie niejaki browar na forum racjonalisty. próbował coś pisać na ten temat w swoim wątku "Ojcowie założyciele",
http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,327300 ale został szybko uciszony:
A nasz Rzecznik Etyki Członkowskiej wywiązuję się ze swoich obowiązków, jak każdy widzi i nie tylko Ty masz do tego zastrzeżenia. W Krakowie przez kilka miesięcy prezes oddziału nie zwoływał zebrań, nie przychodził na organizowane przez jego zastępce spotkania, bo zajmował się czymś innym. Prosiliśmy o interwencję Rzecznika Etyki Członkowskiej, niestety bezskutecznie. Sami musieliśmy sobie z tym poradzić, lecz zbyt długo to trwało. Będzie Zjazd i wybory nowych władz PSR we Wrocławiu w grudniu, to będzie też okazja by tą sprawą się zająć.
Ciąg dalszy nastąpi....
lotrek napisał:
Wprawdzie niejaki browar na forum racjonalisty. próbował coś pisać na ten temat w swoim wątku "Ojcowie założyciele", http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,327300 ale został szybko uciszony
Tego pana co się z masonerią wychylał na naszym forum zablokował w dniu 13 maja 2010 o godz. 9:16 psioczący tutaj na "kneblowanie za krytykę masonerii" ...placownik
Reszty materiału nie komentuję, bo tego steku pomówień, manipulacji i insynuacji nie sposób komentować. Jeśli jednak ktoś zadaje sobie pytanie, czy faktycznie placownik mógł być zbanowany za krytykę masonerii jak to manipulancko utrzymuje, wystarczy zajrzeć do mojego nowego tekstu nt. masonerii, gdzie w tym samym dokładnie czasu idzie naprawdę ostra krytyka masonerii (typu: "Masoneria to przeżytek") i nikt nikogo nie blokuje, lecz spokojnie z tą krytyką dyskutuje: http://www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,687
Jeśli ktoś się zastanawia dalej, czy placownik może pisać prawdę, niech zajrzy do działu wolnomularstwo Racjonalisty, gdzie publikowane są nie tylko pozytywne, ale i krytyczne materiały o masonerii, np: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,347 … iej.utopii i inne.
Cechuje je jednak ważna cecha: rzeczowość krytyki.
Jak pisałem, tego steku pomówień, manipulacji i insynuacji nie sposób komentować, dlatego wnioskuję o odrzucenie kandydatury nowego członka, który na starcie zaczyna od mącenia w PSR, ściągając organizację ku niesnaskom i wojnom osobistym zamiast realnej robocie, której tak organizacji potrzeba. Albo inaczej: jeśli chcecie mieć w PSR pisowskie klimaty i polowania na czarownice (masonów), to przyjmijcie pana, który swą działalność w PSR zaczyna od zadymy personalnej. Ja jestem zorientowany na działania, więc w tego typu wojenki bawić się nie będę.
mariusz napisał:
Ja jestem zorientowany na działania, więc w tego typu wojenki bawić się nie będę.
Głównie działania zakulisowe, bo do prowadzenia otwartych wojenek trzeba mieć choć szczyptę odwagi cywilnej. Zza węgła strzela się z większą dozą odwagi.
mariusz napisał:
Jak pisałem, tego steku pomówień, manipulacji i insynuacji nie sposób komentować, dlatego wnioskuję o odrzucenie kandydatury nowego członka [...].
Jak nie można zakneblować, to chociaż drzwi zatrzasnąć warto spróbować - a nuż się uda?
A skoro wnioskujemy, to mam dwa wnioski:
1. Wnioskuję o przyznanie kol. Mariuszowi Dwojga Nazwisk tytułu Honorowego Cenzora AD 2010;
2. Wnioskuję też o zakneblowanie kol. Mariusza Dwojga Nazwisk przez wykluczenie go z grona PSR.
Mam nadzieję, że "tego steku pomówień, manipulacji i insynuacji" wygłaszanych przez koniunkturalnego hipokrytę Mariusza Dwojga Nazwisk nikt traktować poważnie nie zamierza.
Mistyka sprzyja mistyfikacjom.
Główną wadą forum PSR jest to, że skupia się na nim głównie garstka troli wykluczonych z forum Racjonalisty, wykluczonych zresztą w większości przy aktywnym zaangażowaniu pana placownika. Wiem, że biedny jesteś "ocenzurowany" Misiaczku, ale to akurat władze PSR, a nie ja wnioskowali sankcje organizacyjne przeciwko tobie za ataki i wojny na forum Racjonalisty. Nie ma o czym dyskutować. Brak tutaj jeszcze wypowiedzi kilku innych "ofiar cenzury" Racjonalisty. W wątku placownika będą pasowali idealnie. Ja wracam jednak do konstruktywnej roboty...
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media